Samokontrola, w g?owie szum, w klatce puls,
spojrzenie jak nó?, tn? cisz? na plus.
Gramy na ch?odno, cho? wewn?trz wulkan,
ka?dy mój krok to odpowied? – jestem tu, nie dla lansu.
Nie kupisz mnie klaksem, mam w?asny compass,
czarny jak asfalt, ale czysty jak szept w ?wi?tyni.
Samokontrola – broń, balans, mantra,
gdy ?wiat krzyczy ?zrób ha?as”, ja cisn? ?cicho” – i mam to.